Dzisiaj mamy: Sobota 22.09.2018

Profesor Skubała: Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że natura jest najlepszym lekarstwem

15 czolowkaDrzewa to jedna z największych wartości naszej planety. Podczas Ekospotkań w Rosarium, profesor Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego, wspólnie z uczestnikami zastanawiał się, co się stanie, gdy drzewa umrą. Poprosiliśmy go o kilka przemyśleń na ten temat.

– Drzewa mogą umrzeć? To w ogóle możliwe?

Nie wszystkie i nie od razu, ale drzewa faktycznie umierają. W ciągu roku na naszej planecie ubywa ich 15 miliardów. Tracimy obszar 190 tysięcy kilometrów kwadratowych lasów. To około 61 procent powierzchni naszego kraju. Drzewa znikają też w naszych polskich miastach. Warto o tym mówić.

– Ale z czego to wynika? Z tego, że człowiek zagarnia tę przestrzeń dla siebie?

– Tak. I nie rozumie, że jest integralną częścią przyrody. Nie rozumie, że przyroda i drzewa są lekiem. Nie musimy się wcale bardzo wysilać, żeby być zdrowymi. To, czego potrzebujemy, co jest niezbędne dla naszego zdrowia psychicznego i fizycznego, dla poczucia szczęścia, dla dobrego humoru, to kontakt z przyrodą. Jest mnóstwo badań naukowych, które mówią, jak ogromny wpływ ma zieleń na nasze zdrowie. To świetna wskazówka zarówno dla lekarzy, architektów i urbanistów, podpowiadająca, w jaki sposób powinniśmy kształtować przestrzeń wokół nas. Są również badania, które dowodzą, że wyniki nauczania w szkołach, których okna wychodzą na zieleń, są lepsze. Podobnie jest z leczeniem pacjentów, których rekonwalescencja przebiega szybciej w szpitalu znajdującym się w otoczeniu zieleni. Kontakt z naturą trzykrotnie złagodził objawy ADHD u dzieci, w porównaniu z tymi przebywającymi w czterech ścianach. Przyroda sprzyja również kontaktom społecznym. Dzięki niej stajemy się pogodniejsi oraz zwracamy uwagę na inne osoby i jesteśmy bardziej uprzejmi.

– A mimo to z roku na rok sytuacja jest trudniejsza?

– Jestem naukowcem i najchętniej opieram się na badaniach. Pod koniec ubiegłego roku w jednym z amerykańskich czasopism ukazał się artykuł „Przestroga naukowców z całego świata dla ludzkości". Ponad 15 tysięcy naukowców ze 184 krajów ostrzegało, że to, co dzieje się na naszej planecie, jest zagrożeniem dla naszej cywilizacji. Apel został skierowany do społeczeństwa, ale też do polityków. Podobne ostrzeżenie sformułowano 25 lat temu. Niestety, sytuacja w ciągu tego ćwierćwiecza znacznie się pogorszyła. Świat nie posłuchał. Niemal każdy z branych pod uwagę czynników środowiskowych się pogorszył.

– Żyjemy w końcówce drugiej dekady XXI wieku. Sporo na ten temat już powiedziano. Dlaczego tak trudno przekonać do ochrony drzew?

– W wydanej ostatnio książce „Natura leczy", jej autorka, Florence Williams mówi o tzw. błędzie predykcji. Chodzi o to, że ponad 50 procent mieszkańców naszej planety mieszka w miastach. Nastąpiło odcięcie się od natury. Nie zdajemy sobie sprawy z potrzeby kontaktu z nią i tego, jak ona jest nam niezbędna, abyśmy byli zdrowi. Codzienny kontakt z drzewami jest nam niesamowicie potrzebny. Co ciekawe, na podobieństwo piramidy żywienia, skonstruowano piramidę natury. Pierwszy jej stopień, to codzienny kontakt z naturą – posiadanie na przykład rośliny doniczkowej na parapecie, krótki spacer. Drugi poziom, to cotygodniowy, kilkugodzinny kontakt z przyrodą. Na trzecim stopniu znalazły się natomiast comiesięczne wyjazdy za miasto. I wreszcie czwarty poziom to intensywne, kilkudniowe wyjazdy w plener, 1-2 razy w roku. Aby właściwie zaspokoić potrzebę kontaktu z naturą, musimy odpowiednio się realizować na wszystkich tych poziomach.

– Jak zatem bronić natury? Jaki wpływ na jej stan mogą mieć jednostki? A może po prostu skupić się na korzystaniu z tego, co jest?

– To zdecydowanie za mało. Sami możemy tworzyć przestrzeń wokół siebie. Ale możemy też wymuszać na decydentach większe poszanowanie natury. Optymistyczne jest to, że coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że natura jest najlepszym lekarstwem, że jest czymś, co pozwala nam żyć szczęśliwie, być kreatywnym, radosnym. We wspomnianej książce jest opisany przykład protestu w parku Gezi w Stambule, gdzie w obronie jedynego zielonego terenu w ścisłym centrum miasta, zginęło osiem osób, a tysiące zostały rannych. Ludzie stracili życie i zdrowie, walcząc o drzewa. Przyroda jest kluczowa nie tylko dla naszego zdrowia, ale również dla przetrwania, dla cywilizacji.

Fundacja Park Śląski, dzięki dofinansowaniu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, już po raz drugi organizuje Ekospotkania. To cykl poświęcony ochronie przyrody, życiu w harmonii z naturą oraz parkowej florze i faunie. W tym roku uczestnicy mają okazję spotkać się ze specjalistami z Uniwersytetu Śląskiego, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Prowadzący czekają w sobotnie poranki, od godziny 11, w jednej z dwóch drewnianych altanek na terenie Rosarium. Ekospotkania odbywają się jako impreza towarzysząca „Śniadaniu na Trawie" – w ich trakcie można przy okazji wypić dobrą kawę czy sok, zjeść zdrowe śniadanie lub pyszne ciasto.

Tematy pozostałych Ekospotkań:

22 września – Dzień Dzikiej Fauny, Flory i naturalnych Siedlisk, dr Emilia Grzędzicka.

Start honorowy Tour de Pologne ze Śląskiego

Tour de_PolognePo pół wieku wielkie kolarskie emocje wracają na Stadion Śląski.
To za sprawą trzeciego etapu 75. Tour de Pologne, który 6 sierpnia wyruszy z areny głównej chorzowskiego obiektu. Będzie to wyjątkowy wyścig, obchodzący 90. urodziny, przypadające w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

Narodowy Wyścig Niepodległości – 75. Tour de Pologne rozpocznie się 4 sierpnia na Rynku Głównym w Krakowie, a zakończy 10 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej. Aż cztery etapy rozegrane zostaną w naszym regionie. Na Stadionie Śląskim rozpocznie się 140-kilometrowy, trzeci etap wyścigu z finiszem w Zabrzu.

Start honorowy z legendarnego „Kotła Czarownic” odbędzie się 6 sierpnia o godz. 15.40. W wyścigu zaprezentują się 22 teamy.
Kolarze przejadą przez bieżnię lekkoatletyczną stadionu, a następnie wyjadą tunelem w kierunku bramy nr 7. Zapraszamy do kibicowania i wspierania zawodników. Wejście na trybuny możliwe będzie od godz. 13, bramami nr 3, 4 oraz 5. Wstęp wolny.

Tegoroczny wyścig to również wielki powrót światowego kolarstwa na Stadion Śląski. Ostatni Wyścig Pokoju na chorzowskim obiekcie odbył się 20 maja 1968 roku. W kolejnych latach Stadion Śląski gościł jedynie kolarzy startujących w Wyścigu Przyjaźni Polski i Czechosłowacji, nazywanego wówczas „Śląskim bratem Wyścigu Pokoju”.

Wydarzenie współfinansowane jest przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

Po pół wieku wielkie kolarskie emocje wracają na Stadion Śląski. To za sprawą trzeciego etapu 75. Tour de Pologne, który

6 sierpnia wyruszy z areny głównej chorzowskiego obiektu. Będzie to wyjątkowy wyścig, obchodzący 90. urodziny, przypadające w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

Ewelina Kuzior

Narodowy Wyścig Niepodległości – 75. Tour de Pologne rozpocznie się 4 sierpnia na Rynku Głównym w Krakowie, a zakończy 10 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej. Aż cztery etapy rozegrane zostaną w naszym regionie. Na Stadionie Śląskim rozpocznie się 140-kilometrowy, trzeci etap wyścigu z finiszem w Zabrzu.

Start honorowy z legendarnego „Kotła Czarownic” odbędzie się 6 sierpnia o godz. 15.40. W wyścigu zaprezentują się 22 teamy.

Kolarze przejadą przez bieżnię lekkoatletyczną stadionu, a następnie wyjadą tunelem w kierunku bramy nr 7.

Zapraszamy do kibicowania i wspierania zawodników. Wejście na trybuny możliwe będzie od godz. 13, bramami nr 3, 4 oraz 5. Wstęp wolny.

Tegoroczny wyścig to również wielki powrót światowego kolarstwa na Stadion Śląski. Ostatni Wyścig Pokoju na chorzowskim obiekcie odbył się 20 maja 1968 roku.

W kolejnych latach Stadion Śląski gościł jedynie kolarzy startujących w Wyścigu Przyjaźni Polski i Czechosłowacji, nazywanego wówczas „Śląskim bratem Wyścigu Pokoju”.

Wydarzenie współfinansowane jest przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

W parku nie ma gór? Zawodnicy Biegu Górskiego przekonali się, że jednak są [ZDJĘCIA i WYNIKI]

gorski2018Organizatorzy Biegu Górskiego, który dziś odbył się w Parku Śląskim, przyznają, że przygotowali bodaj najtrudniejszą trasę, jaką tylko dało się wyznaczyć. Zmierzyć zdecydowało się z nią 279 zawodników. Na krótszym, 5-kilometrowym dystansie, najszybszy był Adam Jagieła, a ten dłuższy, 10-kilometrowy, najszybciej pokonał Aleksander Labziuk. W biegach dla dzieci wystartowało natomiast stu małych zawodników.

pdfWYNIKI_BIEG_GORSKI_CHORZOW_2018_5KM_1.pdf

pdfWYNIKI_BIEG_GORSKI_CHORZOW_2018_10KM.pdf

– Oczywiście ten bieg jest dla każdego, ale trzeba się do niego odpowiednio przygotować – przyznaje Stanisław Odróbka z Grupy Nonstop Adventure, która już po raz piąty przygotowała Bieg Górski wspólnie z Parkiem Śląskim. – Profil trasy jest wymagający. To nie jest bieganie po asfalcie tylko po najtrudniejszym terenie, jaki dało się tylko znaleźć w parku.

Trasa rozpoczęła się od 800-metrowego podbiegu. Zawodnicy musieli pokonać węższe i szersze, miejscami dosyć kręte, ścieżki i dukty Parku Śląskiego. – Biegacze przyznają, że ten bieg jest bardziej wymagający niż trasy w wysokich górach, gdzie mamy w zasadzie jeden podbieg i jeden zbieg. Tutaj cały czas konieczne są zmiany tempa –wyjaśnia Odróbka. – Uczestnicy, którzy startują tu pierwszy raz często pytają, gdzie te góry. Po pokonaniu tej trasy już wiedzą.

Adamowi Jagiele, który wygrał na dystansie 5 kilometrów, pokonanie trasy zajęło 20 minut i 44 sekundy. – Była bardzo ciężka technicznie. Trzeba się było bardzo dużo napracować, aby ją pokonać. Najwięcej dał mi popalić ostatni podbieg. Cały bieg raczej kontrolowałem i dosyć szybko udało mi się uciec rywalom – mówi.

Bardzo zacięta była walka na trasie 10 kilometrów. Dość powiedzieć, że Robert Faron i Kamil Bezner osiągnęli ten sam czas i oboje zajęli drugie miejsce. – Przygotowywałem się dosyć mocno na bieżni i wydaje mi się, że efekty są zadowalające – uśmiecha się Bezner. – Bieg został świetnie zorganizowany, a najbardziej zaskoczył mnie żywiołowy doping na trasie – dodaje.

W bieg dla dzieci, w czterech kategoriach wiekowych, wystartowało stu małych zawodników. Rywalizacja była bardzo zacięta. – To był mój pierwszy bieg w parku, ale na pewno nie ostatni. Bardzo cieszę się z medalu. Zamierzam teraz trenować z tatą, żeby kiedyś zdobyć puchar – mów 5-letni Sebastian Kozieł ze Świętochłowic.

Nocne powitanie lata. Parkowe atrakcje znów otwarte po zmroku

IMG 7400Park i jego goście nie pójdą spać zbyt wcześnie, żegnając tegoroczną wiosnę. Na 22 i 23 czerwca po zmroku, zaplanowano szereg imprez i wydarzeń, które z pewnością przyciągną tłumy odwiedzających. Noc Świętojańską w Parku Śląskim można zacząć w piątek, biegnąc dla Słonia, a skończyć w niedzielę na karuzeli lub „Elce”.

To już niemal tradycja, że udostępniając nasze atrakcje i przygotowując specjalną ofertę w jednostkach w godzinach wieczornych i nocnych, witamy w parku lato – podkreśla Łukasz Buszman, rzecznik prasowy Parku Śląskiego.

Bieg
W piątek, 22 czerwca, o godzinie 22, wystartuje Bieg dla Słonia. Uczestnicy po raz kolejny na sportowo uczczą pamięć himalaisty Artura Hajzera. Start odbędzie się z boiska treningowego Stadionu Śląskiego. Trasa w przybliżeniu ma siedem kilometrów i jest w całości poprowadzona alejami Parku Śląskiego. Bieg odbędzie się na częściowo oświetlonej trasie, dlatego warto zabrać ze sobą latarkę czołówkę. Ma on charakter rekreacyjny, nie będzie prowadzona klasyfikacja ani pomiar czasu. Za udział nie będzie też pobierana opłata startowa. Po zakończeniu biegu odbędzie się losowanie nagród.

„Elka”
Z kolei w sobotę, 23 czerwca, nawiążemy do czasów słynnych świąt Trybuny Robotniczej, kiedy kolejka linowa jeździła do późnych godzin nocnych i zdarzało się, że rozochoceni goście „Elki” opuszczali krzesełka dopiero po interwencji milicji. W ostatnich latach obyło się bez konieczności wzywania służb mundurowych, ale zainteresowanie również było ogromne. Nie inaczej będzie pewnie tym razem. Z naszej kolejki, podczas Nocy Świętojańskiej, będzie można korzystać aż do godziny 23.

Zoo
Uczestnicy nocnego spaceru po śląskim zoo muszą wyposażyć się w wygodne buty oraz latarki, które przydadzą się do podglądania zwierząt aktywnych nocą. Na trasie zwiedzania (również sobota, 23 czerwca) będą m.in. sowy, wydry, żenety afrykańskie, wilki grzywiaste, jeżozwierze, pantery i wiele innych. Będzie można poznać mnóstwo ciekawostek, dotyczących dziko żyjących nocnych zwierząt Polski i obserwować przynajmniej niektóre z nich. Aby wziąć udział w nocnym zwiedzaniu zoo, należy wcześniej wypełnić specjalny formularz zgłoszeniowy. Zostanie on udostępniony na stronie internetowej: www.zoo.silesia.pl. Podobnie jak w ubiegłym roku, sprzedaż biletów w cenie 30 zł od osoby (niezależnie od wieku), prowadzona będzie przez internet. Pierwsza grupa wyruszy spod bramy głównej zoo o godzinie 21, a kolejne zaczynać będą zwiedzanie w 30-minutowych odstępach.

Ze względów bezpieczeństwa, liczba osób zwiedzających zoo w nocy została ograniczona do 150. Tradycyjnie, decydująca będzie zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Zapisy rozpoczną się 4 czerwca i potrwają do 18 czerwca lub do wyczerpania liczby miejsc.

Planetarium
23 czerwca Józef Skrzek wystąpi w chorzowskim Planetarium Śląskim na wyjątkowym, solowym koncercie, połączonym z projekcją nieba. To ostatnia okazja, by zobaczyć artystę w tym miejscu z gwiazdami wygenerowanymi przez analogowy projektor Zeissa. Józef Skrzek, jeden z najbardziej twórczych i wciąż poszukujących muzyków na polskiej scenie, doskonale czuje się zarówno w skórze rockmana (prowadząc od lat legendarne SBB), występując w kościołach z recitalami organowymi czy odkrywając nowe wymiary muzyki elektronicznej w unikatowych przestrzeniach. W Planetarium Śląskim występuje od 35 lat. Koncert wspiera Miasto Chorzów, w ramach akcji „Vinyl Festival po godzinach”. Wejście od godziny 18. Początek koncertu o 19. Bilety w cenie 45 zł, są do kupienia na Ticketmaster. pl.

Legendia
Specjalną propozycję z okazji Nocy Świętojańskiej przygotowała również Legendia Śląskie Wesołe Miasteczko. Ucieszy ona szczególnie miłośników wieczornej jazdy na atrakcjach, gdyż już 23 czerwca powróci znana i lubiana formuła Legendia at Night. W tym roku odbędzie się sześć edycji imprezy, a cały cykl zyska specjalny temat przewodni, którym będą żywioły. Podczas pierwszej, czerwcowej odsłony, goście Legendii będą mogli podziwiać starcie żywiołów ognia i wody. Będzie to możliwe dzięki specjalnemu, multimedialnemu pokazowi z wykorzystaniem najnowszych technologii audiowizualnych, na który zostaną zaproszeni uczestnicy wydarzenia. Dedykowane pokazy zyskają także pozostałe odsłony Legendii at Night, dzięki czemu każda impreza z cyklu będzie niepowtarzalna. Na formułę Legendia at Night, podobnie jak w ubiegłych latach, obowiązywać będą specjalne bilety, jednakże osoby, które zdecydują się na zakup pakietowy oraz posiadacze biletów sezonowych, mogą liczyć na dedykowaną cenę promocyjną.

Skansen
Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie, 23 czerwca od godziny 17 do 20.30, zaprasza na „Noc św. Jana, czyli sobótkę z Radiem Fest”. To święto ognia, wody i ziół. Na scenie wystąpią Kwaśnica Bawarian Show, Magda Pal i Marcin Janota. Podczas imprezy odbędzie się też prezentacja typowych dla tego święta zwyczajów, m.in. szukania kwiatu paproci i puszczania wianków. Bilet normalny kosztował będzie 10 złotych, a ulgowy 7 zł.

Bazyliszek tegorocznym hitem Legendii

okładka rekomendowanaTo będzie z pewnością największa atrakcja tego sezonu. Jedyny taki w całej Polsce potwór – przerażający Bazyliszek – zabierze swoich pasażerów w niezapomnianą podróż. Sezon w tym roku rusza już przed Wielkanocą, dlatego warto zacząć myśleć o tym, by ferie świąteczne spędzić właśnie w Legendii. Szykujcie się do niesamowitych wrażeń!

Po bodaj najkrótszej przerwie w swojej historii, znów rusza sezon w Legendii Śląskim Wesołym Miasteczku. Już od 31 marca, poza wszystkimi dotychczasowymi atrakcjami, będzie można korzystać z nowych punktów gastronomicznych i mini-miasteczka dla najmłodszych, ale przede wszystkim z Bazyliszka, który w Chorzowie bez wątpienia będzie tegorocznym hitem.

Wszyscy walczą z potworami
Jutro po raz pierwszy goście wejdą do Bazyliszka. To pierwsza w Legendii atrakcja typu Interactive Dark Ride. W tej multimedialnej zabawie dla całej rodziny, zostaniemy wyposażeni w broń. Przeniesiemy się bowiem do świata, w którym będziemy musieli strzelać promieniami odbitymi od lustra. A wszystko po to, aby stawić czoło różnego rodzaju potworom oraz innymi stworom, które zrobią wszystko, aby nas wystraszyć. Dopiero po ich pokonaniu staniemy oko w oko ze sławetnym Bazyliszkiem. Urządzenie nawiązuje w dość luźny sposób do śląskich i warszawskich legend o tym potworze, który zamieniał ludzi i przedmioty w kamień. Te elementy również pojawią się w Jamie Bazyliszka. Zanim jednak dostaniemy się do niej, przemierzymy wagonikiem m.in. starą wieś, ciemne jaskinie, magiczne lasy i ruiny.

decorecran10

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Za tworzenie Bazyliszka odpowiada firma Alterface wspólnie z JoraVision. Atrakcja łączy kilka technologii, które do tej pory nie były zastosowane w żadnym urządzeniu jednocześnie. Ma powierzchnię 1000 metrów kwadratowych, dziesięć niezależnie poruszających się pojazdów o pojemności do sześciu osób. Składa się z ośmiu interaktywnych scen tematycznych, a także interaktywnej sceny w Galerii Sław i peronu. Czas jazdy wynosi aż 4,5 minuty. Maksymalna przepustowość urządzenia to 1500 osób na godzinę.

Mini-miasteczko i napis bardzo oczekiwany
To nie koniec nowości. W tym sezonie chorzowski park rozrywki przygotuje kolejną część terenu z nowym układem alejek, oświetleniem i systemem nagłośniania, który funkcjonuje już w pozostałych strefach. Znajdą się tam m.in. gry interaktywne, w których będzie można sprawdzić swoją celność i sprawność. Nowością w tym sezonie będzie też mini-miasteczko. Tam z kolei napotkamy atrakcje doskonale znane z Legendii, ale w miniaturowej formie. Wśród nich m.in. wagonik z Lech Coastera i wiele innych. Do parku rozrywki wrócił też napis Śląskie Wesołe Miasteczko, o który tak bardzo zabiegali społecznicy. Został usytuowany za rollercoasterem Tornado. Jest dobrze widoczny m.in. z kolejki linowej „Elka”. Odnowiony – po zmroku będzie świecił.

DJI 0344

Legendarny przybornik
Bilet normalny do Legendii kosztuje 89 złotych, a ulgowy 79 zł. Warto wiedzieć, że wejściówki zakupione on-line są aż o 20 złotych tańsze. Karnet sezonowy, który uprawnia do korzystania z atrakcji każdego dnia, gdy miasteczko jest otwarte, kosztuje 119 złotych. W kwietniu Legendia będzie otwarta w weekendy oraz w Poniedziałek Wielkanocny od godziny 10 do 20, a w maju miasteczko będzie dostępne przez cały pierwszy tydzień miesiąca, później w soboty i niedziele, również od 10 do 20. Szczegóły znajdziecie na stronie: www. legendia.pl.'

DJI 0113

 

pwełFoto

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Paweł Ccebula

Dyrektor Legendii Śląskiego Wesołego Miasteczka

W przygotowanie tego sezonu włożyliśmy ogromnie dużo pracy. Nie mam wątpliwości, że nasi goście będą bardzo zadowoleni. Tegoroczny hit – Bazyliszek – to prawdziwe multimedialne show, nasza interaktywna duma, wyróżnik, opowiada kolejną legendę. Czyni to w sposób folklorystyczny, ale nie infantylny. Dzięki temu atrakcja będzie ciekawa zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Proponujemy tym samym coś, czego w Polsce do tej pory nie było i jesteśmy przekonani, że taki typ opowiadania historii się spodoba. To kolejny rok, w którym sporo poświęciliśmy przestrzeni użytkowej naszego parku. Ta zmiana najbardziej rzuci się w oczy.

Copyright © 1995-2011 Park Śląski