Dzisiaj mamy: Sobota 25.11.2017

Dlaczego liście zmieniają kolory?

13 czolowkaKolorowe liście sprawiają, że Park Śląski jesienią w niektórych miejscach przypomina bajkowy las. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego właśnie o tej porze roku jest tu tak pięknie? Zadaliśmy to pytanie parkowym specjalistom od zieleni, którzy wyjaśniają: – Chodzi głównie o dostęp do światła, glebę i barwniki. Przemiany trwają bardzo krótko i zapowiadają nadejście zimy. Warto się nimi cieszyć, dopóki są.

Najbardziej znanym barwnikiem, który sprawia, że tak bujnie na naszej planecie rozwija się życie, jest chlorofil. Właśnie dzięki niemu, rośliny mogą budować własne tkanki w oparciu o promieniowanie słoneczne, które stanowi podstawowe źródło energii do przemian chemicznych. Ważne w tym procesie są również woda i dwutlenek węgla.

– Właśnie dzięki chlorofilowi te substancje zamieniają się w części organiczne roślin, a po ich śmierci stają się materią organiczną, która w dalszych etapach zmieni się w części składowe gleby – tłumaczy Krystian Golasz, specjalista ds. zieleni w Parku Śląskim.

Barwnik zielony ma największy wpływ na bogactwo życia na naszej planecie. Występuje właściwie w każdej roślinie do jesieni. Gdy zmniejszają się długość dnia i intensywność promieniowania słonecznego, roślinom – z powodu zbyt małej ilości energii – nie opłaca się przeprowadzanie procesu fotosyntezy. Właśnie wtedy dochodzi do przemian w liściach, a chlorofil ulega uwstecznieniu i redukcji. – Wówczas do głosu dochodzą inne barwniki roślinne, które wprawdzie istniały, ale były przytłumione – wyjaśnia Golasz. Wśród tych barwników jest ksantofil (barwnik żółty), karoten (barwnik pomarańczowy) oraz występujący tylko jesienią antocyjan (barwnik czerwony).

– Ten ostatni powstaje w wyniku przemian chemicznych cukrów zawartych w liściach – zaznacza Golasz. – Naukowcy podejrzewają, że czerwony kolor odstrasza szkodniki, na przykład mszyce, które o tej porze roku składają jaja, aby przetrwać zimę i wiosną pasożytować na roślinach. Na tych przebarwionych na czerwono jest ich mniej lub nie występuję w ogóle. Czerwonemu barwnikowi przypisuje się również zwiększanie odporności roślin na przemarzanie – dodaje.

Wśród roślin, które w Parku Śląskim najefektowniej wyglądają jesienią, należy wymienić winobluszcz pięciolistkowy, sumak octowiec, azalię pontyjską, trzmielinę oskrzydloną, a także dereń kousa i kiścień wawrzynolistny.

Jest kilka czynników, które wpływają na konkretną barwę liścia. Ważne są zarówno uwarunkowania genetyczne roślin, jak i środowisko, w tym również odczyn gleby. – Jeżeli chodzi o antocyjan, właśnie odczyn podłoża sprawia, że dany liść jest bardziej lub mniej wybarwiony. Na glebach kwaśnych, rośliny mają często zabarwienie jasnoczerwone, w obojętnym czerwono-fioletowe, a w zasadowym – zielone. Widać to chociażby po czerwonej kapuście, która w przypadku kwaśniejszej gleby jest bardziej czerwona – mówi Golasz.

Przebarwienia liści i przemiany barwników trwają dosyć krótko – zależą od temperatury jesienią. Po pierwszych przymrozkach liście masowo opadają.

– Cały ten okres nie trwa dłużej niż trzy, cztery tygodnie – twierdzi Golasz. – Później barwniki ulegają destrukcji. Cześć składników pokarmowych z liści wraca do rośliny, aby wyrównać jej bilans energetyczny. Liście robią się wówczas szkliste, co jest objawem pierwszego przemrożenia. A kiedy stają się słomkowo-brązowe, ich komórki obumierają.

13 czolowka_ambrowiec_aplaPora na ambrowca

O tej porze większość liści już opadła, jednak jest jedna roślina, która zachowała swoje piękne, czerwone kolory.To ambrowiec amerykański, który przebarwia się bardzo późno, a liście na nim utrzymują się dosyć długo. W Parku Śląskim ambrowiec rośnie m.in. przy budynku dyrekcji oraz w Cichym Zakątku.

Stadion Śląski areną Memoriału Kamili Skolimowskiej 2018 [KUP BILET]

22563584 1536739859726976_1083806127_oMemoriał Kamili Skolimowskiej w 2018 roku odbędzie się na Stadionie Śląskim! 10 dni po zakończeniu lekkoatletycznych mistrzostw Europy największe gwiazdy Królowej Sportu wystartują w Chorzowie. Już od dziś możecie nabyć bilety na to wyjątkowe wydarzenie, do sprzedaży trafiła limitowana pula wejściówek w promocyjnej cenie!

To już pewne – 22 sierpnia 2018 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbędzie się dziewiąta edycja Memoriału Kamili Skolimowskiej. Impreza, która od lat przyciąga największe gwiazdy światowej lekkoatletyki oraz dziesiątki tysięcy kibiców, w przyszłym roku po raz pierwszy odbędzie się na Śląsku. Po wielu latach spędzonych w Warszawie – rodzinnym mieście najmłodszej polskiej mistrzyni olimpijskiej – jeden z najważniejszych polskich mityngów lekkoatletycznych przenosi się do Chorzowa. Jak podkreśla dyrektor imprezy, Marcin Rosengarten, to szansa na rozwój zawodów.

- W Warszawie spędziliśmy pięknych osiem lat, na PGE Narodowym padło wiele znakomitych wyników i każdego roku impreza przyciągała coraz to więcej kibiców, jednak ze względu na to, iż nie jest to lekkoatletyczny obiekt, nie mogliśmy rozgrywać tam wszystkich konkurencji, szczególnie biegowych a przecież mamy w nich wielkie gwiazdy. Przeprowadzka na Stadion Śląski to możliwość rozwoju. Obok świetnych rzutów widzowie zobaczą czołowych biegaczy świata. Po prostu – Memoriał Kamili Skolimowskiej przyciągnie na ten piękny stadion dziesiątki największych gwiazd światowej lekkoatletyki. Jestem przekonany, że 22 sierpnia przyszłego roku obiekt zapełni się kibicami spragnionymi wielkiego sportu, a doskonale wiemy, że mieszkańcy Śląska sport po prostu mają we krwi – mówi Rosengarten.

We wtorkowe przedpołudnie symbolicznego otwarcia rzutni na Stadionie Śląskim dokonali mistrzowie Anita Włodarczyk i Piotr Małachowski. Dwójka polskich czempionów, medalistów olimpijskich, stała się tym samym swoistymi rodzicami chrzestnymi rzutni na chorzowskim stadionie. To gwarancje, że miejsce to będzie w przyszłości świadkiem niesamowitych lekkoatletycznych pojedynków uwieńczonych rekordowymi wynikami.

- Pierwszy raz jestem na Stadionie Śląskim. Wspaniały obiekt, już wyobrażam sobie doping tysięcy polskich kibiców na zawodach lekkoatletycznych i aż przechodzą mnie ciarki. Bardzo przypomina mi on tak szczęśliwy dla mnie stadion w Berlinie. Nie mogę się już doczekać pierwszego startu! – zapewnia rekordzistka świata Anita Włodarczyk.

Zmodernizowana arena będzie teraz najważniejszym obiektem lekkoatletycznym w kraju.

- Jesteśmy przekonani ze środki które wydaliśmy na przystosowanie obiektu do funkcji lekkoatletycznych będzie procentować. – podkreślił Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego.

Już dziś do sprzedaży trafiła specjalna, limitowana pula biletów, których promocyjna cena zaczyna się od 15 zł. Dodatkowo dla pierwszego 1000 osób, które zakupią wejściówki on-line, przygotowana została kolekcjonerska wersja biletu z autografem mistrzyni olimpijskiej Anity Włodarczyk. Warto podkreślić, że Memoriał Kamili Skolimowskiej to pierwsza impreza na nowym Stadionie Śląskim na którą bilety trafiły do sprzedaży! Będzie je można nabyć za pośrednictwem serwisów kupbilet.pl oraz ebilet.pl, a także w punktach Empik, Saturn i STS na terenie całej Polski.

Dla nich najważniejszy jest szczytny cel. Denso po raz czwarty patronem alejki w Parku Śląskim

Denso2017Firma Denso Thermal Systems Polska po raz czwarty została patronem alejki w Paru Śląskim. Dzięki temu na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wpłynie aż 12 tysięcy 100 złotych!

Już w zeszłym roku japoński producent samochodowych komponentów wylicytował alejkę za rekordowe 9 tysięcy 100 złotych. Tym razem dorzucił do tego jeszcze dodatkowe trzy tysiące - za roczne prawo do nazwy alejki zapłaciła aż 12 100 złotych. W ciągu ostatnich czterech lat firma przekazała dla fundacji Jurka Owsiaka za pośrednictwem licytacji alejki już prawie 30 tysięcy złotych.

– Nie da się ukryć, że ta kwota robi ogromne wrażenia. Cieszymy się, że nasza licytacja alejki cieszy się niesłabnącym powodzeniem – mówi Łukasz Buszman, rzecznik prasowy Parku Śląskiego. – Dla nas współpraca z Denso jest bardzo istotna. Przypomnę, że w latach ubiegłych firma wspierała nas również podczas organizacji biegów.

Licytacja rocznego prawa do nazwy alejki trwała dwa tygodnie. Jeszcze na kilka dni przed jej zakończeniem cena wynosiła trochę ponad tysiąc złotych. W dniu finału orkiestry wywindowała ją Grupa Netia. Jednak Denso po raz kolejny było czujne i jeszcze przebiło ofertę.

Jacek Gwóźdź, prezes zarządu i dyrektor generalny Denso przyznaje, że z jednej strony to efekt japońskiej konsekwencji, a z drugiej ogromnej wagi, jaką jego firma przykłada do współpracy z lokalnymi społecznościami. – Na razie to jedyna aukcja dla WOŚP na jaką się zdecydowaliśmy, ale nie wykluczamy, że jeszcze w jakiejś weźmiemy udział – mówi i zapewnia, że nazwa alejki się nie zmieni. – Jeżeli natomiast chodzi o kwotę, to nie ma ona dla nas biznesowego znaczenia. Cel jest charytatywny i szczytny. Tym się kierujemy – tłumaczy Gwóźdź.

Przypomnijmy jeszcze, że alejka Denso znajduje się w ścisłym centrum parku, przy często uczęszczanej „Dużej Łące", przebiega nią główny ciąg komunikacji pieszej. W jej bezpośrednim sąsiedztwie mieszczą się także Hala Wystaw „Kapelusz", promenada im. gen. Jerzego Ziętka, budynek dyrekcji oraz liczne restauracje. Ścieżkę widać z kolejki linowej „Elka". Jej długość to ponad 400 metrów.

Fundacja Park Śląski rusza z kampanią edukacyjną na temat czystości powietrza

DJI 0682Fundacja Park Śląski prowadzi kampanię antysmogową. Wyznaczono 40 punktów pomiarowych na terenie parku. Różnią się gatunkami drzew w otoczeniu oraz odległością od zanieczyszczonych ulic. W ten sposób zostanie zbadany wpływ roślinności (przede wszystkim drzew) na jakość powietrza.

Normy jakości powietrza są w naszym regionie często przekraczane. W kwietniu Sejmik Województwa Śląskiego przyjął ustawę antysmogową, która zacznie obowiązywać już od września. Niestety, zanieczyszczonym powietrzem oddychamy każdego dnia, ale jest o nim głośno przede wszystkim w sezonie grzewczym. Wiosną oraz latem powietrze filtrują drzewa, więc o nim zapominamy. Czy powinniśmy?

Rośliny w procesie fotosyntezy pobierają z powietrza dwutlenek węgla, a oddają tlen. Jedno drzewo produkuje w ciągu roku tyle tlenu, ile zużywa człowiek w ciągu dwóch lat życia. Poprzez liście, drzewa wychwytują cząsteczki pyłów oraz sadzy, a także rozmaite szkodliwe substancje gazowe, zanieczyszczające powietrze. Ale nawet drzew może kiedyś zabraknąć i ludzie sami przyczyniają się do ich marnowania, nie będąc tego świadomymi. Dlatego od początku czerwca do końca listopada 2017 roku, Fundacja Park Śląski realizuje projekt edukacyjny „Park Śląski jako Zielone Płuca Śląska – kampania antysmogowa dla mieszkańców śląskich miast, z podkreśleniem roli zieleni miejskiej jako rezerwuaru czystego powietrza", który uzyskał dotację w konkursie ogłoszonym przez Wydział Edukacji i Nauki w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego w Katowicach.

 

IMG 0045Wyniki znajdą się na tablicy

Proponowana kampania antysmogowa zostanie zrealizowana w obrębie Parku Śląskiego. Jest to obszar zieleni miejskiej wybitnie wyróżniający się wśród najbardziej zanieczyszczonych miast naszego regionu. Na Śląsku brakuje dużych kompleksów leśnych, dlatego z racji niepodważalnej roli drzew w oczyszczaniu powietrza, istnieje pilna potrzeba nadania zieleni miejskiej Śląska rangi równoważnej puszczom obecnym w innych częściach Polski.

– W ramach proponowanego projektu planujemy sprawdzić, jaka faktycznie jest jakość powietrza w różnych częściach Parku Śląskiego. Wyznaczyliśmy 40 punktów pomiarowych różniących się gatunkami drzew w otoczeniu oraz odległością od zanieczyszczonych ulic – tłumaczy Anna Poraj, prezes Fundacji Park Śląski. – Pomiary będą wykonywane na każdym punkcie raz w miesiącu od czerwca do października tego roku. Uśrednione wyniki pomiarów udostępnimy dla wszystkich zainteresowanych na specjalnej tablicy zamontowanej w Parku – dodaje.

Wymyśl odpowiedzi na konkursowe hasła

Autorom projektu zależy na dialogu z jego adresatami, którymi są mieszkańcy aglomeracji śląskiej. Walkę ze smogiem musimy prowadzić wszyscy, każdego dnia. Na pierwszym miejscu: dbajmy o drzewa i rezygnujmy z samochodów na rzecz transportu publicznego. Nie zawsze jest to proste, ale warto się przemóc. Chcemy zapytać o różne przemyślenia wszystkich ludzi. Dlatego ogłaszamy konkurs na historie rozwijające hasła w temacie walki o poprawę jakości powietrza. Organizatorzy konkursu proszą o niesztampowe i zabawne rozwinięcie następujących haseł: 1. Historia drzewa 2. Historia parku 3. Dotkliwe schorzenie zdrowotne to... 4. Transport publiczny... Teksty – skojarzenia i anegdoty – są przyjmowane drogą mailową, a autorzy pozostaną anonimowi, za wyjątkiem ogłoszenia wyników konkursu. W mediach jest dużo o piecach grzewczych, przestarzałych paliwach oraz maskach antysmogowych – czyli działaniach doraźnych. Zbyt mało mówi się o rozwiązaniach prewencyjnych. Konkurs na rozwinięcie haseł to swoista sonda o tym, czego nie wiemy i co jeszcze warto zmienić.

Na odpowiedzi organizatorzy czekają pod adresem mailowym: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. do końca września 2017 roku. Za poczucie humoru doliczamy dodatkowe punkty.

Wzorcowa odpowiedź

Dla przykładu poprosiliśmy o odpowiedzi znajomą panią Agatę, pochodzącą z Zagnańska pod Kielcami (woj. świętokrzyskie), w którym to mieście, ostatniej zimy także notowano znaczące przekroczenia wskaźników jakości powietrza.

Historia drzewa to dla pani Agaty fenomen słynnego dębu „Bartka" z Zagnańska. „Bartek" jest objęty prawdziwym kultem – znajduje się w godle gminy, jego imię nosi najlepsza lokalna pizzeria oraz kilka okolicznych sklepów, a starsze panie podarowały mu wydziergany własnoręcznie szalik. Najlepiej skwitowała to przed wyjazdem wakacyjnym pani Agaty w 2015 roku, pracownica jednego ze schronisk młodzieżowych: „ponieważ Bartek nie jest ani największym, ani najstarszym dębem w Polsce – składkę członkowską bez zniżek proszę".

Na temat historii konkretnego parku, pani Agata wspomina 206 drzew wyciętych ponad dwa lata temu na potrzeby wybudowania parkingu pod Wojewódzkim Domem Kultury w Kielcach tylko dlatego, że urzędnicy pomylili się i wywłaszczyli zbyt duży teren pod inwestycję. Strach pomyśleć, ile podobnych historii dzieje się w całym kraju.

Za najbardziej dotkliwe schorzenie nasza znajoma uważa chorobę popromienną, ponieważ ma za sobą lekturę reportażu na temat skutków katastrofy reaktora jądrowego w Czarnobylu 26 kwietnia 1986 roku. Często myśli o tym, że zanieczyszczone powietrze może zawierać rakotwórcze izotopy pierwiastków. Wraz z nią zaczęła o tym dumać również cała kadra Fundacji Park Śląski.

Anegdota z transportu publicznego to świeża historia, kiedy to pani Agata wracała pociągiem do domu. W tym samym wagonie siedziało dwóch panów, którzy komentowali najnowsze wydarzenia polityczne i niekoniecznie byli trzeźwi. Na jednej stacji był postój ok. 20 minut. Poważna sprawa – pociąg stanął, maszynista wyłączył silnik. Była cisza. Nagle wszyscy usłyszeli dialog panów: A: Co jest, stoimy? B: Tak, pewnie konduktor musiał skoczyć po papier toaletowy.

A: Po co mu papier toaletowy? B: Na posiedzenie. Rady ministrów najlepiej.

Tekst: Emilia Grzędzicka (koordynator projektu)

Skrzydlaci bohaterowie na kartach albumu. Fundacja Park Śląski wydała książkę o parkowych ptakach

OKŁADKAMysikrólik, raniuszek, perkozek, puszczyk i jeszcze ponad 80 innych gatunków ptaków twierdzi, że park w Chorzowie to doskonałe miejsce do bytowania. Wszystkie znalazły się w wydanym właśnie albumie „Ptaki Parku Śląskiego”, który jest drugą przyrodniczą pozycją, stworzoną przez Fundację Park Śląski.

Wydany w ubiegłym roku album „Przyroda Parku Śląskiego”, ukazywał jego biologiczną różnorodność. Przybliżył ją w przystępny i skondensowany sposób, ale w niektórych przypadkach zabrakło już miejsca na uszczegółowianie i poświęcenie więcej miejsca niektórym jej elementom. Jednym z nich są bez wątpienia ptaki.

– W parku występuje dziewięćdziesiąt gatunków ptaków. Aby każdy z nich został sfotografowany i opisany, konieczna jest odrębna pozycja – podkreśla Anna Poraj, prezes Fundacji Park Śląski. – Mamy zresztą taki plan, aby co roku, w formie albumu fotograficznego, ukazywać kolejne grupy przyrodnicze. Wspólnie z całą kadrą naszych ekologicznych edukatorów, uznaliśmy, że pierwszym albumem, który należy stworzyć jest ten o ptakach – dodaje.

Autorami zdjęć w przeważającej mierze są Barbara Bacler-Żbikowska i Jacek Żbikowski. Do współpracy zaproszono jednak również fotografów z całej Polski, a nawet z Niemiec. Książka ma 224 strony. Powstała dzięki dofinansowaniu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, z którego sfinansowano druk.

Album został wydany nakładem tysiąca egzemplarzy. Nieodpłatnie trafi do zainteresowanych śląskich bibliotek, szkół i uczelni. Można go wygrać, biorąc udział w konkursach na profilu fundacji na Facebooku.

Od autorów

Maciej PanczykowskiMaciej Panczykowski
Pracę nad książką „Ptaki Parku Śląskiego” rozpoczęliśmy wraz z Basią Bacler-Żbikowską już w styczniu tego roku. Najpierw wymieniliśmy się listami gatunków ptaków, których obecność stwierdziliśmy w parku niezależnie. Okazało się, że te listy są bardzo do siebie podobne. Potem zrobiliśmy przegląd zdjęć ptaków, jakimi dysponujemy i jakie mogłyby nadawać się do publikacji. Następnie przystąpiliśmy do opracowania części tekstowej. Z końcem lipca książka była gotowa do druku. Zawiera ona wiele aktualnych informacji i ciekawostek o wszystkich 90 gatunkach ptaków Parku Śląskiego. Dodatkiem do nich są wysokiej jakości zdjęcia. „Ptaki Parku Śląskiego”. To wynik obserwacji ornitologicznych i wypraw z aparatem fotograficznym, które my – autorzy prowadziliśmy w parku od wielu lat. Staraliśmy się, aby przełożyło się to na jakość tej książki.

Basia Balcar ŻbikowskaBarbara Bacler-Żbikowska
Z których fotografii jesteśmy dumni najbardziej? Na pewno z tych zrobionych perkozkom, które w Polsce występują niezwykle rzadko, a w parku są gatunkiem lęgowym. To absolutny rarytas. Bardzo ciekawe są też zdjęcia puszczyków. Myśleliśmy, że po wycięciu wierzby przy Kanale Regatowym, ten gatunek wyprowadził się z parku, ale od pracowników Leśniczówki wiemy, że przeniósł się właśnie w okolice klubu. Nie wszystkie zdjęcia zostały zrobione w parku. W albumie znajduje się bowiem 90 gatunków. Fotografię droździka, który w parku jest gatunkiem przelotowym, udało nam się pozyskać z Niemiec. Do współpracy zachęciliśmy też najlepszych ptasich fotografów na Śląsku – Henryka Kościelnego i Marka Palucha. Zależało nam na tym, aby początkujący miłośnicy ptaków nauczyli się rozpoznawać występujące w Parku Śląskim gatunki. Właśnie dlatego zdjęcia musiały mieć wysoką jakość, ale też ich bohaterowie musieli mieć odpowiednią ilość cech diagnostycznych, które pozwolą odróżnić dany gatunek od innych.

Copyright © 1995-2011 Park Śląski